Wszystko albo nic - Halina
Zbliżał się przecież już czas mego odjazdu. Pakowałam się ospale. Chciałam być już w swoim domu. Trochę zatrzymywano mnie ale tak naprawdę czas minął i należy zabrać się za moje sprawy warszawskie, a nagromadziło się ich sporo...Na dworze padał rzęsisty deszcz. Rozespana przygotowałam sobie